Wszystko o niczym i nic o wszystkim. Czyli co się dzieje w duszy nihilisty.

I wszystko na nic,
Myślę, że zapomniałam,
Jak powinno brzmieć słowo "talent".

niedziela, 6 lutego 2011

********************************************
 Padał rzesisty deszcz, tak dlugo na niego oczekiwałem.Nie wieje nic cisza sam mysle jak to ze spotkanie takie
glosy gdzies w oddali
zaczyna sie znow
 słysze strzały
pamietam tamto lato
teraz moge plakac, byc bohaterem tak jak w sloneczny dzien, kolega patrzy sie na mnie i czuje ze adrenalina napina jego rekojesc
moje stopy, nawno nauczylem sie zyc dzieki bolowi, on tak mnei cucilzacisniete zęby, gotowosc na smierc i zal do boga
za rodzine, zemste wielu lat pracy, zatkane drogi odwrotu
ucieczka do nikad
trzymalem karabin jak moj kolega, wyobrazajac sobie jak wsadze ostrze w brzuch
ja sie odnalexc w tym chaosie,
 Okopy byly namokniete, totez zolnieze, stapali po blocie, zatykajac wydeptane dziury, stapajac po glowach braci.
Zostalo ich tylko trzech - dzielni chlopcy.
 nasza nadzieja i wolnosc.
Po wystzrale trzeci kolega dostal w czaszke, jego helm przekrzywil sie lamiac kark,
 on sam bezwladnie sie przewrocil. topiac cialo w okopie.
 Zostalo ich dwoch.
lato 2006 smutek oni ida nie wiadzalem ze to tak straszne bawilem sie to tylko strzaly do tarczy i aderenaina
zazdroscilem im
nie potrzebnie
zostajemy sami na polu to nie bitwa ani zabawa i nie strzaly do tarczy
widze znow te obrazy
oluton najgorszy prawdziwy film o wojnietak tylko sie wydaje
jest tu przyjazn
 zaczynam watpic w czlowieka i jego dobre checi czekam na koniec
 zostalo nam pare miesiecy
wyrwe sie zstane do konca
 wroce caly zdrow
wiem
to mnie trzyma
i znow slysze strzaly laduje bron i nie czuje nicZobaczylem jak zaladowal karabin, krople deszczu sypaly iskrami krwi z grzechow tych ludzi.
Zielone swiatlo jakie zobaczylem na tle, wrozylo tylko jedno, wyrzutnie.
Nie bylo czasu na zastanowienia, musislismy wyskoczyc z okopu i biec na oslep, dobrze ze byl ten dym.
- Dopierdolimy im. Krzyknal rzolnierz. Jego serce bilo bardoz szybko, nie czol bolu. Dla niego waze bylo to by zniszczyc.
Zagluszyc swoja slabosc.
to w ich zylacz plynie blekitna krew matek, ojcow. Zycie ktore by sie bronic walczy. Slyszalem swist, w glowie caly czas ten sam pisk, to byl pocik, przelecial blisko mnie. czulem jego blask i cieplo.
Chybil.
Popatrzylem sie na kolege, ktory biegl obok mnie
potykajac sie nie wiedzac po czym stapa, jak ja.
siedze w okpie jak cieplo
 i zimno zarazem
tetno gna jak szalone raz szybko raz wolno
juz sie nie boje
 wychylam sie i zabijam
 bez uczuc
to jestem ja?
myslemem ze zapomnelatow iw szystko
 ze o czlowieku mozna mowic dobrze nawet na wojnie
nie czuje nic zabijac
 to mnie trzyma  przy niby zyciu
co to ?
wychodzimy z lasu czolgi
jada po ludziach zwloki same
 to nasi wygrywamy wojne
ale przegralismy ze sobachce wrocic do domu
znajomi spokoj cisza lato nawet zima okaze sie mila
zostaje
nie moge wrocicrozkaz wydano!zosajesz chlopcze
nie mysl i nie czujtak kaza
jak czlowiek czlowiekowi
 kim?
Pocisk rozwrwal mu brzuch.
Pamietam tlyko upadek, ze jescze bieglem
ale nie moglem wstac
poxniej juz tylko narastajaca cisza.....widzalem nie jedengo kologe nan rekach umieral nic nie moglem tylko patrzec
 ide widze sam siebie w miescie rok 2011
****************